Po wielu latach prokrastynacji, kiedy blogi przestały już być popularne, w końcu postanowiłam upublicznić swoje miejsce w sieci, dotąd dostępne tylko dla nielicznych (głównie dla mnie).

Księgowa z wykształcenia (już nie udzielam się zawodowo; być może zostało to spowodowane tym, że kiedy po kilku latach spędzonych w biurze rachunkowym przyszło mi prowadzić księgowość własnej firmy, co zresztą czyniłam z wielką ochotą i zaangażowaniem, byłam w tym naprawdę świetna. Jestem pewna, że firma księgowa, która niedawno otrzymała moje dokumenty do poprawy ciepło mnie będzie wspominać i na zawsze pozostanę w ich sercach, mam także nadzieję, że choć trochę przyczyniłam się do wzrostu premii tamtejszych pracowników). Fotograf-amator, chwilowo nie uprawiający tej sztuki z powodów iście prozaicznych, czyli braku odpowiedniego sprzętu, ale zapewniam, że nie jest to temat w moim życiu zamknięty na stałe. Moje zdjęcia można zobaczyć na przykład na stronie http://www.światłodajnia.pl, na którą i tak nie ma po co zaglądać, gdyż od miesięcy nie działa. Copywriter (ka) z doskoku. W swoim życiorysie posiadam także kilka przystanków, o których nie warto wspominać.

Nie od dziś wiadomo, że jak ktoś jest do wszystkiego, to jest do niczego, a wtedy nie pozostaje już nic innego, jak pisać bloga. Nie mam bladego pojęcia jaka jest jego myśl przewodnia, ale jako, że blogów nikt już nie czyta, nie przejmuję się tym zbytnio.

Znajomi często wspominają, że nigdy nie wiedzą, kiedy mówię poważnie, a kiedy ironizuję. Jeśli więc poczujesz się zdezorientowany – witaj w domu!

Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest absolutnie nieprzypadkowe.

Jeśli czujesz, że chcesz do mnie napisać – usiądź i poczekaj, aż ci przejdzie. Jeśli nie pomogło, nie wahaj się – pisz!

kontakt@patrzszerzej.pl