
Czarnogóra – moja miłość od pierwszego wejrzenia
Czarnogóra była moim podróżniczym marzeniem, które spełniło się w dość krótkim czasie. Intuicyjnie czułam, że to będzie moje miejsce i miałam rację – mogłabym tam zamieszkać nawet zaraz. Życie płynie tam leniwie, ludzie nigdy się nie spieszą, bo to szkodzi zdrowiu, a krajobrazy zachwycają na każdym kroku. Do tego rosną tam kaktusy, co z jakiegoś niewiadomego powodu jest dla mnie istotnym faktem, a ponadto nie trzeba tam układać włosów, bo robi to za nas słona woda z morza. Po prostu żyć nie umierać.