Share Week 2018, czyli co czyta Patrz Szerzej, kiedy nikt nie patrzy

W zeszłym roku nie brałam udziału w szerłiku, bo choć mój blog był już na świecie i to nie tylko w mojej głowie, to światło dzienne ujrzał już po zakończeniu akcji. W sumie było mi trochę szkoda i przez cały rok gdzieś tam w głowie przewijała mi się od czasu do czasu ta myśl o kolejnej edycji, a mój udział w niej był stuprocentowy i w ogóle pewniak. Dlatego właśnie teraz, dokładnie 30 minut przed zakończeniem całej akcji, ja siedzę i piszę swoje typy aż wióry z klawiatury lecą, byle tylko zdążyć na czas. Wiecie, dodatkowa stymulacja stresem zawsze mile widziana, a nic tak nie motywuje do pisania, jak tykanie zegara. Aktualnie czuję się tak, jakby Andrzej Tucholski, który jest twórcą całej tej zabawy, był prawie pod moimi drzwiami. No cóż, lepiej późno niż później… Zatem: tadam!

W Share Week 2018 moje głosy otrzymują:

Sztuka Retuszu

 

Strona i kanał na YouTube są prowadzone przez Sit, którą po prostu uwielbiam – charyzma, wyjątkowe poczucie humoru, które bardzo do mnie trafia no i przede wszystkim – jej miejsce w sieci to kopalnia wiedzy o Photoshopie, którą Sit niespostrzeżenie wtłacza do naszych głów, abyśmy mogli choć odrobinę przybliżyć się do cudów, które ona w tym programie wyczarowuje. Oglądałabym ją nawet wtedy, gdybym ze zdjęciami miała tyle wspólnego, co z budowlanką i nie lubiłabym kotów ani ciastków. A że lubię komplet, to nie muszę nawet szukać wymówek, o!

 

Co tu się… Nawet pisać nie jestem za bardzo w stanie, bo zerknęłam na chwilę i ślinka mi pociekła. To jest jedyny słuszny blog o jedzeniu, jakiego znam! Ociekający czekoladą, tłuszczem i kaloriami, jedzeniowa rozpusta… Stonerchefowie żyją w trójkącie z jedzeniem, które kochają i to z wzajemnością. Kto raz zajrzy do ich świątyni, ten przepadnie w czeluściach kuchni gotując po wsze czasy. Jeśli jesteście na diecie, to nie róbcie sobie tego i nawet tam nie zaglądajcie. Żeby nie było, że nie ostrzegałam!

 

Spostrzeżenia, o które jestem zazdrosna, wrażliwość i ogrom wiedzy – te trzy rzeczy przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o tym blogu. Nie raz i nie dwa podczas czytania tekstów Bereniki zapalała się żarówka nad głową, po czym następuje głośne: “aha!” Sama nazwa mówi wszystko, więc jeśli interesują Was te wszystkie mniej lub bardziej skomplikowane procesy zachodzące w ludzkich głowach, to koniecznie musicie tam zajrzeć, bo Berenika zrobiła za nas całą robotę i nas wszystkich zaobserwowała, poczytała wiele książek, a teraz o tym pisze. Także idźcie i czytajcie, no bo wiecie – w końcu lepiej myśleć, niż nie, prawda?

 

Stres sięgnął zenitu, kiedy dodawałam swoje zgłoszenie minutę przed końcem akcji. Podobno ostatni będą pierwszymi, czy jakoś tak.

  • Ojej! Dziękuję <3

  • Świetne polecenia:)

  • Nie znałam, ale zaintrygował mnie trzeci blog. Biegnę czytać te rozważania 😉

  • Tyle dobrego przeczytać na swój temat :O I to w poniedziałek! <3 (tak, tak, dopiero teraz odkryłam Twój artykuł).
    To chyba najpiękniejsze, co na temat swój i swoich kanałów kiedykolwiek przeczytałam! Zamierzam to sobie wydrukować i powiesić nad biurkiem, żeby wracać do tego, gdy tylko będę miała gorszy dzień. <3 Dzięki Ci serdeczne!

    • Cała przyjemność po mojej stronie! Pisanie o Tobie (znaczy się o Was) to sama radość : )