mniejsze2_logo_patrzszerzej_5012022_4

Jak przywieźć lepsze zdjęcia z wakacji?

Przez kilkanaście dni biegasz z zachwytem po nowej okolicy. Jest tak pięknie, że chcesz zrobić zdjęcie absolutnie wszystkiego! Bierzesz więc aparat ze sobą w każde możliwe miejsce i pstrykasz z pasją. Po powrocie z wakacji zgrywasz wszystko z kart i… Przerażenie! 5000 zdjęć? Nieeee, nie dasz rady nawet tego przejrzeć, a co dopiero obrobić. I tak folder trafia na cmentarz zapomnianych folderów ze zdjęciami z wakacji i leży odłogiem, czekając z nadzieją, że ktoś w końcu do niego zajrzy.

Znasz skądś ten scenariusz? Ja tak i to aż za dobrze! Zanim nauczyłam się ogarniać zdjęcia w ogóle (o tym, jak to robię, pisałam już w tym wpisie: https://patrzszerzej.pl/jak-katalogowac-zdjecia/), a później zdjęcia z podróży i wakacji, minęło sporo czasu. Dlatego postanowiłam się podzielić z Tobą moim doświadczeniem, żeby moje błędy nie poszły na marne 😉

przed wyjazdem

Żeby z wakacji nie przywieźć 4568712 zdjęć, do których nigdy nie zajrzysz, możesz pewne rzeczy zrobić jeszcze przed wyjazdem. Mając jako-taki plan na pewno będzie Ci dużo łatwiej odpocząć i jednocześnie mieć z wyjazdu piękną pamiątkę, a dodatkowo rodzina na pewno nie sprzeda Cię na okolicznym targu, bo nie będzie miała dość widoku Ciebie z aparatem 😉

zastanów się, jakie kadry są Ci bliskie

Każdy z nas jest inny i lubi coś innego. Tak samo jest ze zdjęciami: ja lubię na wakacjach uwieczniać codzienność, a Ty możesz lubić zdjęcia okolicznej architektury. Każde z tych zdjęć będzie wartościowe i o to właśnie nam chodzi: żeby przywieźć takie zdjęcia z wakacji, które będą dla Ciebie coś znaczyć. Dlatego jeszcze przed wyjazdem zastanów się, jakie miejsca będziesz odwiedzać i jakie zdjęcia chcesz tam zrobić. Możesz sobie to zapisać lub nawet naszkicować – uwierz mi, że taki plan naprawdę wiele ułatwia! Dzięki temu na wyjeździe będą też dni, kiedy aparat będzie mógł odpoczywać w domu (w końcu jemu też należy się coś od życia, prawda?), a Ty nie będziesz mieć poczucia, że tracisz coś ważnego.

zrób plan miejsc, które chcesz odwiedzić

Oczywiście to nie musi być plan od-do, którego będziesz się trzymać w 100 procentach. Nie wiem w jaki sposób lubisz podróżować, w moim przypadku wygląda to tak, że wiem, co na pewno chcę zobaczyć, mam też zawsze kilka opcjonalnych punktów, które jeśli uda się odwiedzić, to super, a jeśli nie, to też wielkiego płaczu nie będzie. Zazwyczaj ten plan jest bardzo luźny, ale dzięki niemu na wakacjach nie panuje totalny chaos i nie marnuję czasu na zastanawianie się “co by tu teraz robić”.

przygotuj sprzęt

I nie mam tu na myśli aparatu, bo to oczywiste, że on akurat będzie miał własny przedział w pociągu. Bardziej chodzi mi o karty pamięci i to, w jaki sposób się zorganizować, żeby nie zabrakło Ci na nich miejsca. Opcji jest kilka:

  • Weźmiesz na tyle dużo kart pamięci, że spokojnie wystarczy Ci miejsca.
  • Weźmiesz ze sobą laptopa i ewentualnie dysk zewnętrzny, gdzie spokojnie zgrasz pliki w trakcie wakacji.
  • Będziesz mieć dobre łącze internetowe i zgrasz pliki bezpośrednio na chmurę, jeśli taką masz. Niektóre aparaty mają możliwość automatycznego zgrywania plików w chmurę i uważam, że jest to całkiem dobre rozwiązanie – Canon do swoich nowszych modeli uruchomił taką usługę (image.canon) i na pewno będę ją w najbliższym czasie testować.
czarnogóra widok na miasto

na wakacjach

nie musisz mieć zdjęcia każdego centymetra kwadratowego okolicy

To tak trochę z przymrużeniem oka, ale jeśli jesteśmy w wyjątkowo pięknym miejscu, a jeszcze gorzej, jeśli odbywamy właśnie podróż marzeń, to naprawdę ciężko jest się pohamować i nie pstrykać setek podobnych ujęć, do których nigdy później nie wrócimy, przytłoczeni ich ilością.

Problem jest taki, że po pierwsze, ciągle pstrykając ciężko jest się nam zanurzyć w przeżywaniu chwili. Zdjęcia są dla mnie ogromnie ważne, ale nie mniej ważne jest to, żeby być tu i teraz i po prostu poczuć ten wyjazd i to miejsce, a nie tylko chować się za obiektywem, a oglądać wszystko dopiero po powrocie do domu na zdjęciach. Nie noś też aparatu ze sobą wszędzie i daj mu choć trochę urlopu.

uwieczniaj to, co dla Ciebie ważne

Rodzina na tle każdego zabytku, jaki jest w okolicy… Znasz to, prawda? Jakoś tak dziwnie się składa, że będąc w jakimś miejscu naszym celem staje się cyknięcie fotki we wszystkich popularnych miejscach. Oczywiście nie ma w tym nic złego, pod warunkiem że wracasz później do tych ujęć i oglądanie ich sprawia Ci radość. Niemniej w wakacyjnej fotografii nie do końca chodzi o to, żeby cyknąć zdjęcie na Facebooka i odhaczone. Nie rób zdjęć dla rodziny czy znajomych i nie uwieczniaj wszystkich możliwych zabytków, jeśli Cię to nie kręci. Zdjęcia są dla Ciebie a nie Ty dla zdjęć i to Ty będziesz później do nich wracać. Mam wrażenie, że mnóstwo osób pstryka bo tak, a później nigdy tego nie ogląda. A jeśli chcesz podnieść wartość wakacyjnych zdjęć…

…opowiedz zdjęciami Waszą historię!

I to taką od początku do końca: uwiecznij przygotowania do wyjazdu i samą podróż do celu również! Czas, który będziesz spędzać już na miejscu niech będzie taką wisienką na torcie tej historii. Oglądanie później takich zdjęć będzie ogromną przyjemnością, bo dzięki chronologicznej kolejności odtworzysz z pamięci wszystkie te szczegóły, które lubią ulatywać po jakimś czasie.

Łap również te mniej oczywiste chwile Twojej wakacyjnej codzienności i spróbuj stworzyć Wasz własny reportaż z tego wyjazdu. Świetnym uzupełnieniem takiej historii są detale: muszelki, szyszki czy zdjęcie pysznej kawy wypitej w schronisku na szczycie góry. Pamiętaj też o zmianie perspektywy: do typowych portretów Ciebie i bliskich na tle czegoś dołóż jakieś szersze kadry wypełnione przestrzenią i zbliżenia ważnych dla Ciebie szczegółów. Takie zróżnicowane zdjęcia pięknie się później komponują w albumach i na ścianach.

nie zapomnij o sobie na wakacyjnych zdjęciach!

Jaki to jest ważny punkt! Już nie mówię o tym, żeby wozić ze sobą statyw i robić na wakacjach zaawansowane autoportrety (choć jak to ja, nie odradzam ;D), ale pamiętaj o tym, by od czasu do czasu podać komuś aparat, tak żebyś i Ty był/a na zdjęciach. A jeśli jesteś na wyjeździe z rodziną, możecie postawić gdzieś aparat i użyć samowyzwalacza, żebyście na zdjęciach z wakacji byli ujęci wszyscy razem. Zawsze też można po prostu poprosić kogoś o pomoc w zrobieniu zdjęcia. Jeśli nie lubisz siebie na zdjęciach, to koniecznie zajrzyj na mój instagramowy profil do wyróżnionych relacji, gdzie znajdziesz poradniki o tym, jak polubić siebie na zdjęciach i jak w ogóle robić autoportrety (i nie wyrzucić aparatu przez okno).

Twoje zdjęcia z wakacji nie muszą być idealne

Oczywiście zawsze warto pamiętać o podstawowych zasadach rządzących fotografią, ale pamiętaj też, że za źle wykadrowanie zdjęcie nie idzie się do więzienia, a świat nie stanie w płomieniach, jeśli gdzieś ucieknie Ci ostrość. To nie jest sesja do Vogue, tylko pamiątka z wyjazdu, a najważniejsze, żeby to pstrykanie przynosiło Ci radość już w trakcie, bo nie ma nic gorszego niż obrażone miny wszystkich, bo dzieci nie chciały pozować, a mąż znów skrócił Ci nogi i uchwycił ze złego profilu.

dodaj do widoków czynnik ludzki

Piękne widoki często goszczą na naszych zdjęciach z wakacji. Mają to do siebie że są piękne i bywają… nudne i mało osobiste. Jeśli chcesz uatrakcyjnić morze czy góry, które uwieczniasz na zdjęciach, dodaj do nich czynnik ludzki. Tylko niekoniecznie w ten sposób, że staniesz na ich tle, patrząc na wprost obiektywu. Dużo ciekawsze będzie zdjęcie, na którym popatrzysz gdzieś w bok, albo staniesz tyłem i będziesz ten piękny widok po prostu obserwować.

Weź ze sobą sukienki i kapelusze

No chyba że nie jesteś dziewczyną, to sukienki sobie daruj 😉 Ja uwielbiam sukienki i długie spódnice i zawsze na swoich sesjach polecam je kobietom, bo nic tak się pięknie nie prezentuje jak falująca na wietrze spódnica. Dlaczego zatem nie spakować kilku (lub chociaż jednej) do walizki i nie przemierzyć w niej wakacyjnej okolicy zamiast paradować w zwykłych getrach i podkoszulce 😉

zdjęcia z wakacji

po powrocie

zrób selekcję od razu

To jest rzecz, którą najlepiej zrobić jeszcze przed wypakowaniem walizek 😉 Kiedy przyjedziesz do domu, zdejmij buty, umyj ręce i usiądź od razu do zgrywania i selekcji zdjęć. Albo po prostu uwzględnij tą czynność w swoim kalendarzu i twardo się tego planu trzymaj. Za trzy dni nie będzie Ci się chciało tak samo jak dziś (albo nawet bardziej), a jeśli zadanie domowe, czyli wprowadzenie tego wpisu w życie, zostało odrobione, to masz na karcie znośną ilość zdjęć i dasz radę zrobić to raz-dwa. Ja przy selekcji nie zastanawiam się długo i nie rozczulam się nad każdą fotografią – widzę, kiedy zdjęcie jest dobre i mi się podoba, a kiedy nie i te złe zazwyczaj bez sentymentu usuwam.

wywołaj zdjęcia

Jeśli przebrniesz już przez selekcję i obróbkę, nie pozwól na to, żeby pamiątka z kolejnych wakacji przepadła gdzieś na dysku wśród setek innych folderów. Wywołaj swoje zdjęcia bez względu na to, czy robisz to regularnie, czy masz stuletnie zaległości – jeśli tak jest, niech to będzie początek dobrych nawyków. Takie wywołane zdjęcia możesz wkleić do albumu czy włożyć do pudełka albo oprawić w ramki i powiesić na ścianie. Zdjęcia na papierze to zupełnie inna jakość fotografii – to coś, co możesz poczuć wszystkimi zmysłami, a nie tylko elektroniczny plik, do którego nigdy już pewnie nie zajrzysz, bo nie będziesz w stanie go znaleźć.

stwórz album

Alternatywą dla wywołanych odbitek jest album lub fotoksiążka z profesjonalnego fotolabu. Dlaczego warto tworzyć takie albumy? Dlatego, że będą wpadać w Twoje ręce częściej, niż Ci się wydaje. O ile raczej nie robimy sobie wieczorów przy herbacie i przeglądaniu tysięcy cyfrowych zdjęć, o tyle gwarantuję Ci, że takie albumy z wyselekcjonowanymi zdjęciami będziesz przeglądać często i z całą rodziną. Ja swoje wywołuję w Crystal Albums – to firma współpracująca tylko z fotografami, dlatego jeśli masz ochotę na album, który będzie trwały i zachwyci Cię jakością zdjęć, możesz się do mnie odezwać i stworzymy go razem (zdjęcia w albumie mogą pochodzić z Twojego archiwum, niekoniecznie z naszej wspólnej sesji).

Mam nadzieję, że od teraz Twoje zdjęcia z wakacji przestaną być coroczną udręką, a staną się prawdziwą przyjemnością i pamiątką na lata, do której będziesz często wracać. Powodzenia!

masz już darmowego e-booka o autoportretach?

Leave a Comment