about
Kim jestem?
Niedoszła księgowa i autorka książek, których nikt jeszcze nie napisał. Nieprzyzwoicie niefotogeniczna, dlatego została fotografem. Posiada duży zasób autoironii i lubi odwracać kota ogonem. Na blogu pisze o społeczeństwie, relacjach i swojej skłonności do nietypowych sytuacji.
więcej o mnie
View Post

Gardzę tolerancją

Moda na tolerancję trwa. Jeśli zawsze wydawało Ci się, że jest to pozytywne zjawisko, to może czas spojrzeć na nią z innej perspektywy? Dlaczego jestem przeciwna i czy oszalałam? Co w takim razie zamiast tolerancji?

Share
View Post

Nie zjadaj mebli z czekolady, czyli: jak radzić sobie z krytyką?

Kreatywni ludzie to mają trochę przekichane. Bywają bardziej wrażliwi na wszystko wokół i właściwie to można by powiedzieć, że oni wszystko bardziej. Tak tak, krytyka też wchodzi bardziej niż przeciętnemu człowiekowi (oczywiście fakt ten jest poparty moimi wieloletnimi badaniami, nad którymi spędziłam całe życie w poprzednim wcieleniu oraz dowodem anegdotycznym z cyklu: jeśli ja tak mam, to inni pewnie też).

Share
View Post

Zmiana nie przyjdzie sama

Kiedy skończę 18, 30, 50, 100 lat. Kiedy przyjdzie nowy rok. Kiedy na chodniku będzie nieparzysta liczba kafelek. Kiedy czarny kot nie przebiegnie mi drogi. Kiedy schudnę. Kiedy przytyję. Kiedy zakwitną magnolie. Kiedy kraby zaczną chodzić do przodu. Kiedy lwy przejdą na wegetarianizm. Nie zliczę, ile razy i w jakich sytuacjach czekałam, aż wszystko się odmieni. Czy warto było czekać?

Share
View Post

Walka z nieśmiałością – raz z górki, raz pod górkę

Jednoosobowe party na balkonie i ulga, że nikomu nie udało się mnie znaleźć i zmusić do gry w butelkę podczas imprezy, albo udawanie figury woskowej za każdym razem, kiedy liczba nowych twarzy, które próbują nawiązać ze mną kontakt, jest większa niż 0… brzmi dziwnie? Dla nieśmiałych to chleb powszedni!

Share
wszystko mi jedno
View Post

Wszystko mi jedno – magiczna broń

Są takie trzy magiczne słowa, które załatwiają wszystko, torują nam drogę, kiedy przemierzamy przez kręte życiowe ścieżki i są uniwersalne dla każdego. I nie jest to, przykładowo, zwrot “masz tu milion”, chociaż oczywiście trudno zaprzeczyć, że też pasuje do opisu, i na pewno miło by było coś takiego usłyszeć, ale ja dziś nie o tym. Dzisiaj o trzech słowach, które czasem powinniśmy wypowiadać sami do siebie.

Share
View Post

Rośnie liczba rozwodów. I całe szczęście!

Kiedyś. Ach, kiedyś to były związki. Ludzie wiązali się ze sobą z wielkiej miłości, a potem byli ze sobą aż po czasy, kiedy proteza biodra i szklane oko dość istotnie ułatwiały życie, a dzień był wypełniony takimi atrakcjami, jak niezakręcanie kurków z gazem czy poszukiwanie ścieżki do domu spod kontenera ze śmieciami.

Share
View Post

Spiesz się powoli, a najlepiej wcale

Budzę się i leniwie przeciągam. W połowie zastygam w bezruchu, zastanawiając się, czy to nie pomyłka, bo nie wiem, czy umarłam i znalazłam się w raju, czy powinnam raczej skoczyć na równe nogi, by ratować świat, jak to zwykle bywa co rano. Ale nie, zatem pozwalam sobie na przeżycie w pełni tego gestu, będącego oznaką…

Share