Kategoria: Śmiać się czy płakać

Nie biegaj w klapkach, bo odechce ci się żyć

Całkiem niedawno przydarzył mi się zły dzień. Zaczęło się jak zwykle niewinnie: a to dwanaście włosów na głowie odstawało w prawo zamiast w lewo, a to nie było w sklepie żelków w kształcie koników morskich, a to pani w kasie wydała mi resztę w dwugroszówkach. Było prawie tak źle, jak wtedy, gdy…

Read More

O tym, jak zostałam mistrzem organizacji

Plan na wczoraj był idealnie dopracowany i niezbyt skomplikowany. Generalnie wystarczyło przemieścić się z punktu A, zwanego domem, do punktu B, zwanego przychodnią, a żeby było łatwiej, przewozu dokonać miał partner mój swoim samochodem u-klasy.

Read More

#mistrzowie klawiatury

Piszę na klawiaturze bezwzrokowo i czasem generuje to naprawdę dziwne sytuacje. Najczęściej wygląda to tak, że zamiast typowej podróży któregoś palca na odpowiedni klawisz, następuje coś na kształt połączenia skalpelu Ewy Chodakowskiej z jogą po wypiciu trzech win.

Read More

#przemoc psychiczna

O przemocy psychicznej, której zaznałam podczas wyprawy na łono natury. Czarne bestie, stalkerzy i historia o tym, jak dałam się podejść.

Read More

Świat mnie dzisiaj kochał

Na dworze słońce, sześćdziesiąt stopni w cieniu. Czy to nie idealny dzień na idealny dzień? Postanawiam zrobić coś złego, uwaga – będę musiała teraz wymówić brzydkie słowo na „k”. Jeśli nie masz jeszcze osiemnastu lat (chciałbyś), czytasz dalej na własną odpowiedzialność.

Read More

Trampfitting – zawód przyszłości

Miałam oczywiście kilka refleksji typu: cholera, czy jeśli w zeszłym roku przerzuciłam się na 37,5 mimo iż dotychczasowy mój rozmiar wynosił 39, to znaczy że schudłam, czy też może weszłam w fazę kurczenia się ze starości? Czy to, że w tym roku potrzebuję 40, oznacza, że moje stopy są otyłe?

Read More

Wyjazd bez dziecka – nieprzydatny poradnik

Przez chwilę zastanawiałam się, do jakiej kategorii powinnam przyporządkować ten wpis. Będzie bowiem cholernie podróżniczo, a takiego działu przecież na swoim blogu nie prowadzę. I nie zamierzam, gdyż faktem jest, że częściej się przeprowadzam, niż wyjeżdżam…

Read More

Porozmawiajmy vol. 1

Przybieramy pozycję tuż przed zaśnięciem. Wersja on na plecach, ja przytulona. Od 5 minut poprawiam i wygładzam jego koszulkę, bo niesamowicie mnie irytuje, wchodząc do oczu i zatykając nos. On: -Jutro chyba położę się w…

Read More

Jak nie zdać egzaminu na prawo jazdy?

Brunetki, blondynki, babcie, nastolatki, Janusze, Grażyny, dziadki, wszyscy. Sąsiadka z dołu, pani z piekarni, dozorca, szkoda wielka, że moja Prababcia nie przebywa już wśród żywych, bo jestem pewna, że też miałaby prawo jazdy…

Read More

join the list!

hey, let's be besties

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elitsed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut pharetra sit amet aliquam id diam maecenas ultricies mi.

[mc4wp_form id="1193"]